Wprowadzenie

Moja przygoda z genealogią zaczęła się………. no właśnie kiedy…????????

„Badacz genealogii swojej rodziny jest żeglarzem płynącym po bezkresnym i burzliwym oceanie przeszłości na niezniszczalnej łodzi zbudowanej z drzewa genealogicznego swoich przodków”

Stanisław L. Pieniążek

Już jako nastolatek, często zadawałem sobie pytanie, jak żyli co robili moi przodkowie. Często nasze informacje sięgają tylko do dziadków, rzadziej pradziadków, gdyż często zdarza się iż nasi pradziadkowie odeszli, gdy my byliśmy w wieku nastoletnim i nie w głowie nam było sięgać wstecz pamięcią. Nazywam się Rafał Gruszka ( ur. 1971) i od urodzenia mieszkam w Kostrzynie nad Odrą  w województwie lubuskim, z dala od gniazd rodzinnych moich dziadków. Rodzina mojej mamy wywodzi się z Wielkopolski ( okolice Wolsztyna), natomiast ze strony taty rodzina pochodzi z okolic Żywca.

Czasami po głowie chodziło mi wgłębienie się w rodzinną przeszłość , ale kompletnie nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Przełom nastąpił w sierpniu 2006 roku gdy odwiedziłem w Zielonej Górze mojego wujka Leona Matysika ( brata mojej mamy). Na końcu spotkania wujek wyciągnął część dokumentacji i zapytał czy bym mu nie pomógł jej uporządkować, a dokładniej wpisać do komputera. Przekazane informacje wujek zbierał po różnych instytucjach przez okres 8 lat, wszędzie pisząc tradycyjną pocztą, gdyż nie posiadał komputera. Mimo tego zawartość była bardzo okazała, gdyż zawierała informacje do 4 pokoleń wstecz. Poszukiwania te są bardzo żmudne gdyż bardzo często odczytujemy je z dokumentacji w odwrotnej kolejności. Z aktu zgonu dowiadujemy się często również o rodzicach osoby zmarłej jak i o dacie jej urodzin. Oczywiście wszystko jest uzależnione do jakich dokumentów dotarliśmy i o jakich latach mówimy.

“W genealogii jak w historii naukach niewielu,
czym bardziej się cofasz do tyłu
tym bliższą masz drogę do celu”

(Stanisław L. Pieniążek)

Informacje zebrane przez mojego wujka były dla mnie zachętą do dalszych poszukiwań. Po powrocie do domu zacząłem się zastanawiać od czego zacząć. W internecie znalazłem kilka programów do przechowywania danych genealogicznych. Przetestowałem kilka programów darmowych ale zdecydowałem się kupić program (Drzewo genealogiczne). Z perspektywy czasu uważam to za dobry krok, gdyż teraz posiadam bardzo dużo dokumentów, zdjęć, aktów urodzenia, ślubu, zgonu, itp. i bez trudu można je tu przechowywać. Darmowe programy mają często ograniczenia, choć na początku o tym nie myślimy, to później zaczyna nam to dokuczać. Przy uzupełnianiu danych w programie czynnie wspierała mnie wówczas 8 letnia córka Monika. Wraz z programem zakupiłem również książkę Małgorzaty Nowaczyk „ Poszukiwanie przodków – genealogia dla każdego”, z której dowiedziałem się jak i gdzie poszukiwać informacji oraz wgłębiłem się w nazewnictwo genealogiczne.

Po uzupełnieniu pierwszych danych w nowym programie, zabrałem się do poszukiwania dalszej rodziny. W krótkim czasie nawiązałem kontakt z rodziną z Niemiec. Manfred Matysik, kuzyn drugiego stopnia przesłał mi dane drzewa genealogicznego swojego dziadka Bartłomieja Matysika    (1887-1971), który był bratem mojego dziadka Michała Matysika ( 1899-1983), uzupełniłem też dane drugiego brata mojego dziadka, Filipa Matysika z Francji (1902-1977). Z dokumentacji wynika iż mieli oni jeszcze rodzeństwo, o których poszukuję informacji : Jan Matysik (ur. 13-10-1888 Kębłowo), Tekla Matysik (ur. 10-09-1891 Kębłowo), Agnieszka Matysik (ur. 29-12-1894 Kębłowo ), prawdopodobnie po mężu Raddas.

Dalszym podjętym krokiem, było poszukanie osób spokrewnionych na „ rodzinnym podwórku ” Za pomocą internetu wyszukałem kilka osób o nazwisku Matysik, napisałem wiadomości i kilku przypadkach otrzymałem bardzo ważne wskazówki. Najważniejszą informacją był fakt wydania książki Krzysztofa Raniowskiego „ Rody ziemi wolsztyńsko-babimojskiej” Jest tu już gotowe opracowanie najstarszych rodów tych ziem. Znając już nasze dotychczasowe dane udało się przyporządkować naszą rodzinną gałąź w drzewie rodu Matysików.

Dotarłem do informacji iż dokumentacje kościelne z okolic Poznania zostały przekazane do Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu. Z tego archiwum uzyskałem świadectwa chrztów, ślubów oraz zgonów.

W grudniu 2006 roku powstało drzewo genealogiczne Matysików, dokumentujące osoby na 9 pokoleń wstecz ( licząc ode mnie ) a są już młodsze pokolenia.

Najstarsze dane odnośnie rodu Matysików sięgają roku 1700 natomiast informacje o rodzinie jego żony ( nazwisko Wolnik) udokumentowane są na rok 1615

CDN……..

Poszukiwania Gruszka

W świetle obowiązującej ustawy o ochronie danych osobowych pragnę poinformować, iż strona ta nie zawiera żadnych adresów, numerów telefonów ani innych poufnych danych, których udostępnienie mogłoby być sprzeczne z prawem. Jeżeli ktoś jednak czuje się urażony treścią jaką tu znalazł, lub ma inne zastrzeżenia proszę o kontakt.Wszystkie zgromadzone na stronie materiały i informacje są własnością autorów. Wykorzystywanie ich bez zgody twórcy strony naruszą prawa autorskie.